Galicjanka

Użytkownik

Posty: 93

Skąd: Poznań

#2016-01-13 16:00:58 
Hejka ludzie! Więc szykuję się na studia na pierwszy rok i tak się udało, że będę na naszym starym, kochanym UJ :) Wobec tego musiałam wynając mieszkanie, a ze też myślę o tym, żeby w krakowie zostać na dłużej, to po prostu opróżnię swój pokój, dokupi się tam kilka rzeczy do samego mieszkania i będzie git. Ale tu sa właśnie schody, bo do transportu mam tylko i wyłącznie samochód taty, czyli jakiś tam combi. Nie wiem, czy trzeba będzie te wszystkie moje meble rozkręcać, czy jak to najlepiej zrobić?

Tantal

Użytkownik

Posty: 27

Skąd: Iława

#2016-08-01 23:32:04 
Ja bym tam na miejscu koleżanki nie bawił się w żadne rozkręcanie ani nic. Zresztą, czemu nie kupić nowych mebli do nowego mieszkania, tylko przewozić jakieś starsze?

Galicjanka

Użytkownik

Posty: 93

Skąd: Poznań

#2016-08-02 00:47:28 
Wiesz, samo mieszkanie juz trochę nas wyniosło, na nowe meble przyjdzie czas… już mierzyłam i niesterty, ale same meble tak nie wejdą do tego samochodu :(

Viking50

Użytkownik

Posty: 119

Skąd: Warszawa

#2016-08-02 03:27:25 
Cześć! A gdybyście tak po prostu wynajęli jakiś większy pojazd?

Galicjanka

Użytkownik

Posty: 93

Skąd: Poznań

#2016-08-02 05:00:50 
A ile to będzie kosztować?

Viking50

Użytkownik

Posty: 119

Skąd: Warszawa

#2016-08-02 05:44:51 
Wiesz co, jak weźmiecie dobrą firmę, to wynajem dostawczego samochodu powinien być naprawdę w spoko cenie. Kwestia tylko się rozejrzeć po wypożyczalniach, ale myślę, że Kraków jest na tyle dużym rynkiem, że muszą ze sobą ostro konkurować o klienta.

Stasia

Użytkownik

Posty: 77

Skąd: Ustka

#2016-08-02 06:45:20 
To prawda! My też braliśmy z jednej firmy samochód dostawczy i udało nam się go w atrakcyjnej cenie wynająć. Inni wołali po 400-500 złotych, a tutaj coś ponad dwie stówki i mieliśmy doskonały samochód do przewiezienia mebli do domu dziadków :)

Galicjanka

Użytkownik

Posty: 93

Skąd: Poznań

#2016-08-02 08:49:26 
Cóż, to zachecające, zobaczymy, co mi się uda znaleźć :) W każdym raize chyba to będzie łatwiej niż wożenie tego wszystkiego zwykłym samochodem, albo i, nie daj Boże, autobusem (bo i takie akcje widziałam). Całuski! :*
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015